Noclegi - Ewolucja
PDF | do druku | do pobrania
autor: s4ww
zamieszczono: 06.06.2011 13:02, przeczytano razy: 142, słów: 605, komentarzy: 0
Świnoujście jest przykładem tego, jak ewoluowały noclegi nad morzem. Oraz tego, że mimo iż zmieniło się wszystko, wszystko także pozostało jak dawniej.
Kiedy nad Bałtyk zaczęli przyjeżdżać pierwsi turyści, problemem, który należało rozwiązać w pierwszej kolejności były noclegi. Świnoujście, tak jak wiele innych nadmorskich miejscowości leżących w obrębie wilhelmińskich Niemiec rozwiązywały ten problem tak, jak zwykle rozwiązywało się go w tamtych czasach. Dbało o turystów zamożnych.
Pod koniec dziewiętnastego wieku miasto składało się z jednej, głównej i niewybrukowanej ulicy, wzdłuż której zbudowane były domy w stylu holenderskim. Wygląd miasta był więc niemal rustykalny, przywodził na myśl sielankę, której zresztą poszukiwali przyjeżdżający tu goście. Wszystkich mieszkańców w 1900 roku było 10 tys. Na noclegi w tych domach pozwolić mogli sobie jedynie zamożni turyści. Mieli jednak zapewnione wszystkie wygody, tak aby pobyt nad morzem nie odbiegał zbytnio od tego, do czego przywykli u siebie. Noclegi dla biedniejszych przyjezdnych nie były przewidziane. Jeśli już, chodziło zwykle o prosty pokój wynajęty w którymś z domów należących do miejscowych. Bałtyckie kurorty: Sassnitz, Binz czy właśnie Świnoujście były enklawą zarezerwowaną przez sfery wyższe.
Wiele zaczęło się nad Bałtykiem zmieniać po pierwszej wojnie światowej, którą można określić jako symboliczny (ale i praktyczny) koniec świata arystokracji. Republika Weimarska w mniejszym, późniejsza III Rzesza w znacznie większym stopniu próbowały dbać o wypoczynek robotników. Pojawiły się pierwsze urlopy, a wraz z nimi zapotrzebowanie na tanie noclegi. Świnoujście było w tym przypadku – patrząc z perspektywy historycznej – dość łagodnie potraktowane. W przeciwieństwie na przykład do leżącej na wyspie Rugii miejscowości Binz, w której powstało uzdrowisko zwane Prora. To długi na 4,5 kilometra blok wybudowany w latach 1935-39, w którym jednocześnie mogło przebywać 20 tys. osób. Warunki? Najlepiej świadczy o nich to, że w czasach NRD stacjonowało w budynku 10 tys. żołnierzy.
Kiedy Świnoujście zostało przyłączone do Polski, zaczął zmieniać się stopniowo charakter miasta. Tak, jak w Binz ideologicznie motywowano budowę gigantycznego bloku, tak w Świnoujściu – powstawanie kolejnych ośrodków wypoczynkowych. Oczywiście, dopiero po tym, jak Armia Czerwona oddała część uzdrowiskową miasta w 1957 roku.
W zabytkowych domach stworzono więc ośrodki o niskim standardzie, odpowiadające domniemanym oczekiwaniom masowych turystów. Wkrótce pojawiły się też kanciaste domy wypoczynkowa oraz szeregi domków z tektury. Era masowej turystyki została rozpoczęta. Mimo dążenia do równości, jakość poszczególnych noclegów była zróżnicowana. Bo przecież i PRL miał swoją elitę. Robotnicy najczęściej wypoczywali na kempingach lub w zakładowych ośrodkach wczasowych, gdzie noclegi zorganizowano albo w tekturowych domkach albo w wieloosobowych pokojach. Wyżywienie oferowano grupowe, tak aby obsłużyć jak najwięcej osób jak najniższym kosztem. Mimo spartańskich warunków dzięki takiemu podejściu wiele osób po raz pierwszy mogło zobaczyć morze i odpocząć na urlopie. W pewnym sensie więc cele władz zostały osiągnięte.
Teraz noclegi w Świnoujściu to cała paleta możliwości. Począwszy od luksusowych hoteli i apartamentów, przez kwatery i pensjonaty, a na kempingach i polach namiotowych skończywszy. Mimo takiego dużego wyboru większość turystów nadal wybiera opcje najtańsze mieszkając w wynajętych pokojach. Tak, jakby od stu lat nic tak naprawdę się nie zmieniło.
o Autorze
Czasem piszę...
oceń Artykuł:
więcej artykułów z tej kategorii:
Kasyna jak Porto Carras wizytówką hazardową GrecjiTurnus mija, a ja niczyja
Impreza w hipsterskim stylu
Urlop na Malcie z Ryanairem
Z Lufthansą w daleką podróż
Przygotowanie do wycieczki rowerowej
Hard Rock czyli kasyno pod "kawiarnianą" marką
Komentarze 
Dodaj komentarz
powiadom znajomych o tym artykule:
