Seks po porodzie
PDF | do druku | do pobrania
autor: mentos
zamieszczono: 26.10.2011 17:33, przeczytano razy: 195, słów: 551, komentarzy: 0
Na świecie pojawiło się wasze upragnione dziecko i wszystko wywróciło się do góry nogami. Powrót do stałości codziennych obowiązków nie jest łatwy ani szybki. Rodzice powoli przyzwyczajają się do nowych ról, rozszerzają wzajemną akceptację na przymioty matki czy ojca. Ciąża i poród zaburzają także życie seksualne, nie wystarczy go po prostu kontynuować, trzeba niejako zacząć od nowa.
Z punktu widzenia zdrowotnego seks po ciąży można zacząć dopiero po 6 tygodniach od narodzin dziecka, kiedy skończy się połóg. Przez ten czas organizm wraca do stanu sprzed poczęcia. Obkurczają się tkanki brzuszne i macica, goją uszkodzenia krocza, normalizuje się praca gruczołów sutkowych. Zbyt wczesne rozpoczęcie pożycia może być tragiczne w skutkach – niezagojone miejsca mogą się rozejść i przysporzyć niepotrzebnego bólu, a także konieczności chirurgicznej interwencji. Najgroźniejsze jest ponowne rozerwanie ciętej rany krocza albo jej infekcja, która może doprowadzić do wstępującego zakażenia dróg rodnych. Z tego powodu lepiej poczekać, bo efekt zbyt szybko podjętego seksu może zniechęcić oboje partnerów.
Kobieta po urodzeniu dziecka ma znacznie osłabiony popęd seksualny. Dzieje się tak z kilku powodów. Pamięć bólu porodowego zniechęca do wszelkich czynności związanych z naruszeniem ciała. Poza tym przez dłuższy czas goją się tkanki – nacięte krocze, rozciągnięte mięśnie dna miednicy i pochwa, a także obrzmiałe i nierzadko tkliwe piersi. Nie sprzyja to chęci na miłosne igraszki. Często młoda matka czuje się nieatrakcyjna, ponieważ uroda kobiet, które dopiero co urodziły może przedstawiać wiele do życzenia. Na ciele w okolicy brzucha pojawiły się rozstępy, sylwetka przybrała na wadze, a zmęczenie zostawia ślady na twarzy i pod oczami. Patrząc do lustra kobieta widzi niewyspaną, rozczochraną i bladą osobę, które nie ma szans stać się nagle demonem seksu.
Popęd obniża także prolaktyna, wydzielana w czasie karmienia piersią. Jest to poniekąd biologiczna „zagrywka”, która ma za zadanie nie dopuścić do poczęcia drugiego dziecka, kiedy wewnętrzne rany po ciąży nie wygoiły się dostatecznie. Przy regularnym karmieniu hormon ten blokuje dodatkowo owulację, ale jeśli chcemy zacząć współżycie nie można się na nim opierać. Jak wszystko w ludzkim organizmie potrafi być zwodniczy, zwłaszcza, że przez czas laktacji nie ma miesiączek, które stanowią zwykle pewien punkt odniesienia. Ginekolodzy uważają, że rzeczywiste hamowanie płodności ma miejsce, kiedy między karmieniami nie ma większych przerw niż 5–6 godzin, zwykle takie działanie prolaktyny kończy się po pół roku od porodu.
Dziecko angażuje matkę przez całą dobę, co sprawia, że jest ciągle zmęczona, ale też zainteresowana wyłącznie nim. Z psychologicznego i emocjonalnego punktu widzenia nie potrzebuje bliskości partnera, bo całą uwagę skupia na dziecku. Wiele kobiet mówi, że po urodzeniu dziecka libido dosłownie znika, czasem na kilka miesięcy. Krótkie chwile, kiedy mają wrażenie, że miałyby ochotę na zbliżenie zwykle szybko się kończą. Wówczas wiele zależy od wyrozumiałości partnera, aby nie dążył za wszelką cenę do zbliżeń – może to zostawić niekorzystne ślady na psychice kobiety.
Natomiast kiedy partnerzy decydują się powrócić do tej aktywności zwykle okazuje się, że doznania są jeszcze przyjemniejsze. Wynika to z pewnością z długiego okresu oczekiwania. Dużo kobiet też powołuje się na silniejsze doznania ze względu na ścieśnienie narządów i ich lepsze ukrwienie.
o Autorze
N.D.
oceń Artykuł:
więcej artykułów z tej kategorii:
Miłowanie po góralsku, czyli Walentynki na PodhaluUrządzamy niebanalny Dzień Zakochanych
Pomysły na Walentynki: butelki alkoholu oraz bukiety kwiatów
Z serca dla serca od serca czyli... Dzień Zakochanych
Jak reagować na subtelne testy kobiet, czym są testy spójności?
Przyczyna rozwodu: Facebook?
Jak podrywać najatrakcyjniejsze dziewczyny?
Komentarze 
Dodaj komentarz
powiadom znajomych o tym artykule:
