Poród w domu – fanaberia czy nowoczesność
PDF | do druku | do pobrania
autor: mentos
zamieszczono: 15.12.2011 19:15, przeczytano razy: 100, słów: 556, komentarzy: 0
Coraz więcej kobiet pragnie urodzić w domu – związane jest to z lękiem przed szpitalem, nerwową atmosferą na sali porodowej i przedmiotowym traktowaniem przez personel medyczny. Badania pokazują, że znajome środowisko zwiększa szanse na spokój i komfort oraz zachowanie intymności w czasie rozwiązania, co jest niezwykle ważne dla szczęśliwego ukończenia porodu.
Poród w domu staje się powoli poważną alternatywą dla tradycyjnej sali porodowej, na której nierzadko panuje zgiełk, przewijają się tabuny studentów i bardzo szybko sięga się po leki lub narzędzia. Rodzenie dziecka wciąż traktuje się bowiem, jako zagrożenie życia, które wymaga leczenia. Waśnie te czynniki sprawiają, że wiele kobiet boi się iść do szpitala i decyduje się na inne rozwiązanie. Jednocześnie wszystkie podręczniki medyczne podają, że poród jest fizjologią, a stare położnicze porzekadło mawia: „jeśli idzie samo, idzie najlepiej”. Stąd na Zachodzie coraz większym powodzeniem cieszą się domy narodzin, w których kobiety pod opieką wykwalifikowanych położnych mogą same decydować o tym, jak przebiega ten proces. W takich palcówkach stawia się przede wszystkim na naturalność, a interwencje lekarskie przeprowadza się wówczas, gdy istnieją ku temu konkretne przesłanki. Porównywalnie także wzrasta zainteresowanie porodami w domu.
W Polsce każda kobieta ma zagwarantowane prawdo do tego, by wybrać sobie miejsce, w którym przyjdzie na świat jej dziecko – i może być nim dom. Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej ponadto stwierdza, że położna jest kompetentnym pracownikiem medycznym, który może prowadzić ciążę fizjologiczną, przyjmować poród siłami natury, naciąć i zeszyć krocze. Jest także przygotowana do opieki nad matką i noworodkiem w czasie połogu. W przypadku ciąży przebiegającej prawidłowo u zdrowej kobiety nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozwiązanie miało miejsce w domu. Szacuje się, że przychodzi tak na świat co trzecie dziecko w Holandii i co dziesiąte w Niemczech, w Polsce w dalszym ciągu są to przypadki odosobnione.
Lekarze straszą, że poród jest wydarzeniem trudnym, bo nie sposób przewidzieć, jak się potoczy. Dlatego w ich mniemaniu istotnym jest, aby odbywał się pod okiem lekarza i w bliskości sali operacyjnej. Zdarza się, że ginekolodzy bardzo źle reagują na informację, że ich pacjentki postanowiły rodzić w domu – wyzywają je i obarczają perspektywą komplikacji, a nawet śmieci dziecka. Jeśli w czasie takiego porodu dochodzi do powikłań wymagających interwencji i rodząca z położną pojadą do szpitala, to czeka ich kłótnia z personelem medycznym placówki. Ten obrazek świetnie wpisuje się w absurdy rządzące w dalszym ciągu szpitalami w Polsce.
Okazuje się, że domowe warunki nie podnoszą ryzyka komplikacji. Ilość porodów ukończonych zabiegowo jest podobna w obu grupach, a nawet większa w szpitalach, gdzie czasem personel nie chce czekać na samoistne rozwiązanie. Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych, relacje polskich położnych i fundacji wspierających kobiety w podejmowaniu wyboru, potwierdzają tezę o wysokim bezpieczeństwie takiego rozwiązania. Poród podobnie jak ciąża i seks są sprawami intymnymi i powinny odbywać się w godnych warunkach, bez świadków. W domu rodząca ma możliwość decydowania o tym w jakich pozycjach najwygodniej jej przetrwać skurcze, czy chce jeść czy pić, wejść do wanny, położyć się. Towarzyszy jej tylko położna oraz osoby, które wybrała do tego celu – mąż, mama lub przyjaciółka. Komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa są w tym przypadku kluczem do szczęśliwego rozwiązania.
o Autorze
N.D.
oceń Artykuł:
więcej artykułów z tej kategorii:
Wizyta u ginekologaTrudy samotnego oczekiwania na dziecko
Prawidłowe prowadzenie ciąży
Jak zaplanować ciążę?
Whisky dla kobiet?
Kobieca (nie)dola
Przygotowania do ciąży
Komentarze 
Dodaj komentarz
powiadom znajomych o tym artykule:
