Albercik.pl - darmowe artykuły na Twoją stronę

Witaj Guest

Szukaj Artykułu:


Albercik.pl - darmowe artykuły na WWW » Komputery » Gry » Darmowe gry mmorpg: Champions Online

Darmowe gry mmorpg: Champions Online

autor: hashq | artykuł do pobrania

zamieszczono: 17.11.2013 17:20, przeczytano razy: 526, słów: 853


W 2011 roku Champions Online pojawiło się w wersji darmowej. Tego samego dnia hordy obrońców pokoju wyległy na ulice i rozpoczęło się temperowanie złych osobników wszelkiego autoramentu. Po pokonaniu Clienta  ja także dołączyłem do walki o miłość i pokój na świecie.


Zanim świat poznał moją, prawdziwą twarz, musiałem ją najpierw osobiście wymodelować. Samo stworzenie postaci to zabawa na długie, zimowe wieczory. Możliwości jakie otrzymujemy przy kreowaniu naszego championa są ogromne. Właściwie, to taka gra w grze. Śmiem twierdzić, że jest to najbardziej rozbudowany system tworzenia postaci, jaki kiedykolwiek widziałem w MMO.

 

Warto dopieścić swojego awatara, albowiem przebieranie się nie jest w tej grze proste. Jak wiemy, tylko Batman na każdy wyskok zmieniał pelerynkę. Prawdziwi herosi obdarzeni specjalnymi mocami nie zawracają sobie głowy takimi drobiazgami. Oczywiście, w trakcie rozgrywki występuje możliwość zmiany wyglądu dotycząca nie tylko ubrania, ale i samej budowy fizycznej postaci. Niestety, nic nie ma za darmo, dlatego dla oszczędnych zalecam dopracowanie wszystkich aspektów przed przystąpieniem do zabawy. Gracze, którzy zdecydują się na opłacenie abonamentu lub wybiorą system „lifetime” mają te możliwości jeszcze bardziej rozszerzone, ale po zrezygnowaniu z opcji płacenia, postać traci dodatkowe atrybuty.

Heros potrzebny od zaraz!
Zaraz po wykreowaniu postaci, trafiamy w środek działań wojennych, rozgrywających się w Millenium. Miasto zostało zaatakowane przez obce formy życia wyglądem przypominające zmutowane pasikoniki. W tych niepowtarzalnych okolicznościach przyrody, poznajemy techniki przetrwania oraz sposoby poruszania się po zrujnowanych budynkach. Czytelny „przewodnik” wprowadza nas w grę krok po kroku, odkrywając tajniki sztuk walki i wykorzystania umiejętności specjalnych. Zaraz po komiksowej grafice, naszą uwagę zwróci różnorodność spotykanych postaci. Nie chodzi tu o NPCów, ale o awatary graczy, którzy jak mrówki robotnice uwijają się wśród wrażych insektoidów. Nie sposób jest spotkać dwóch identycznych bohaterów. W porównaniu do World of Warcraft, gdzie ekran gry przypomina wojny klonów, tutaj każdy ma szansę wybić się z tłumu i wyróżnić czymś szczególnym. Wreszcie da się rozpoznawać graczy po wyglądzie, a nie po napisach nad głową. Czasami jest to kwestia ogona lub skrzydeł, a innym razem gargantuiczny wprost rozmiar niektórych awatarów.
Tak powinno być w każdej grze MMO.

Na skrzydłach czy na piechotkę?
Po finałowej walce kończącej działalność obcych na terenie miasta Millenium, opuszczamy startowy grajdołek i rozpoczynamy „prawdziwe życia superbohatera”.
Zanim weźmiemy pod lupę okolicznych gangsterów, warto wprzódy udać się do centrum szkoleniowego. Tutaj możemy rozwinąć skrzydła w sensie dosłownym i w przenośni. Do naszej dyspozycji zostaje oddany trener, który za drobną opłatą wskazuje nam dalsze ścieżki rozwoju (udostępniona zostaje na przykład opcja szybszego poruszania się). Prócz kolejnych zleceń, poznawania nowych, ciekawych ludzi oraz eliminowania ich, możemy również poświęcić się rozwojowi umiejętności techniczno – wytwórczych. Otrzymujemy również system dokonań, zwanych tutaj „perkami”. Nie mają one wpływu na wydajność naszego super-człowieka, ale bardzo dobrze komponują się ze światem gry i dodają pełnych klimatu smaczków w trakcie odkrywania nowych miejsc lub umiejętności.
Nie zabrakło również miejsc odosobnienia zwanych instancjami, w których grupa superherosów może stawić czoła elicie przestępczego światka. Walki tutaj są bardziej spektakularne niż zamieszanie, którego dokonywał Batman w „Asylum”.

 

Czas to pieniądz
Cały ten piękny obraz psują nieco pieniądze. Już przy tworzeniu postaci, bez uiszczenia dodatkowej opłaty, jesteśmy pozbawieni możliwości wyboru wszystkich archetypów, tudzież odebrana jest nam opcja posiadania specjalnych dodatków upiększających wybraną postać.
Im dalej w las, tym łatwiej o korzenie się potknąć. Każde fajniejsze ulepszenie, każdy super przedmiot lub wypasiona umiejętność jest obciążona dodatkową opłatą. Oczywiście można bawić się całkowicie za darmo, ale szybko okazuje się, że ci, którzy zapłacili, biją mocniej, latają szybciej i wyglądają bardziej okazale.
Dodatkowo twórcy tak sobie zaplanowali system płatności, aby gracz musiał się zdecydować czy chce płacić abonament, czy raczej wybierze mikropłatności, albowiem oba te systemy lekko ze sobą kolidują. Przy opłatach abonamentowych mamy więcej opcji do wyboru (np. przy tworzeniu postaci), ale niestety nie działają one, gdy chcemy wrócić do wersji oszczędnościowej. Kończy się to tworzeniem oddzielnych postaci dla różnych systemów płatności.
Najlepszym wyborem jest abonament „dożywotni”. Moim zdaniem uiszczenie jednorazowej opłaty za grę, która stoi na bardzo wysokim poziomie jest jak najbardziej usprawiedliwione. Za jednym razem doceniamy produkt i jego twórców, a tym samym otrzymujemy dostęp do wszystkich aspektów gry.

Tak wstępnie, sądzę, że dostajemy fajną grę z opcją zabawy za darmo. Znajdziemy tu przede wszystkim przyjemną dla oka animację, sporo rozrywki grupowej (PVP i PVE) oraz zadania, gildie, instancje, spory świat do zwiedzania, system handlu i rzemiosło.

 

Można zatem Champions Online wypróbować, bo chociaż jest to – moim zdaniem – tytuł niszowy (kierowany do miłośników komiksów), to jednak stworzono go tak, by każdy znalazł tu swój kawałek tortu.

o Autorze

Marcin Janczak: http://monstrum.com.pl/



powiadom znajomych o tym artykule:

oceń Artykuł:

Nikt jeszcze nie zagłosował na ten artykuł, bądź pierwszy/pierwsza!



komentarze wspierane przez Disqus

Powered by ArticleMS from ArticleTrader