Albercik.pl - darmowe artykuły na Twoją stronę

Witaj Guest

Szukaj Artykułu:




Windykacja na start

PDF | do druku | do pobrania
autor: s4ww
zamieszczono: 14.12.2011 11:02, przeczytano razy: 323, słów: 769, komentarzy: 0


Z windykacją jest tak, jak z opozycją. Im gorzej, tym lepiej. Oczywiście – bez przesady. Najlepiej, jeśli niektórym się pogarsza, a innym poprawia. W takich warunkach windykacja funkcjonuje jak trzeba i zdobywa nowych klientów.


Zwykle oceniając perspektywy stojące przed branżą windykacyjną przyglądamy się zaległościom w płatnościach. Na tej podstawie można ocenić, ile pieniędzy jest do odzyskania i jak w związku z tym windykacja będzie funkcjonowała. Takie podejście ma jednak swoje słabe strony.

Jak oceniać perspektywy

Przede wszystkim uwzględnia długi już istniejące, nie dając możliwości przewidywania ich wysokości w perspektywie krótkookresowej. Innymi słowy, nie można na ich podstawie ocenić, czy w przyszłości będzie co windykować, czy przeciwnie, sytuacja firm się poprawi.

Co więcej, windykacja sama publikuje z reguły takie dane, co oznacza, że dotyczą tych długów, które są już odzyskiwane. Dla kogoś, kto chciałby wejść na rynek oznacza to tyle, że tak naprawdę może albo podbierać zlecenia innym, albo działać jako podwykonawca. A przecież nie o to chodzi. 

Alternatywne sposoby prognozowania

Można więc i należy zastanawiać się nad tym, jakie mogą być alternatywne sposoby oceny kondycji gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Takie, które sprawią, że windykacja dostanie informacje przydatne także w przyszłości. Żeby jednak je uzyskać należy nieco się wysilić i poszukać głębiej niż zwykle.

Zanim jednak ktoś przystąpi do wykopalisk powinien sięgnąć po dane krążące w obiegu medialnym. I spojrzeć na nie z nieco innej perspektywy. Nie jak na zagrożenie, ale jak na szansę, jaką ma windykacja. Wtedy obraz może się nieco rozjaśnić.

Takie postępowanie będzie oczywiście obarczone pewnym ryzykiem. Szczególnie groźna będzie możliwość złej oceny sytuacji i wyciągnięcia niewłaściwych wniosków. W tym jednak przypadku trudno mieć pretensje do metody, należy pracować nad własnym instrumentarium i umiejętnościami analitycznymi. Tylko tak można uniknąć bolesnej wpadki i budować stabilne perspektywy na przyszłość.

Banki wiedzą swoje i się wiedzą dzielą

Warto zatem sięgać do danych publikowanych przez instytucje badające sektor bankowy. Przykładem może być raport pewnego instytutu czy związku zrzeszającego instytucje finansowe. Organizacje te mają dostęp do danych, zbierają je i analizują na bieżąco wykorzystując własne zasoby siły roboczej. Warto więc korzystać z wyników ich pracy, tym bardziej, że często ma ona charakter niemal naukowy. A to oznacza wyższą wartość analizy.

Z zebranych w ten sposób informacji można wyczytać, że niespłacone zadłużenie przekroczyło w tym roku 32 mld zł. Co dziesiąte gospodarstwo domowe wpadło w kłopoty związane ze spłatą swoich zobowiązań. Za trzy lata wartość tzw. trudnych wierzytelności może przekroczyć sumę 22 mld zł.

Dobrze spojrzeć z dystansu

To dużo. Warto przy okazji zwrócić uwagę na to, że coraz więcej zaległości w spłacie przekracza sześć miesięcy. Innymi słowy nie widać w ich przypadku nadziei na to, że kredyt czy pożyczka zaczną być spłacane ponownie.

W tym przypadku windykacja może zacierać ręce. Banki będą przecież chciały odzyskać pożyczone pieniądze. A najlepszą metodą na to będzie korzystanie z usług wyspecjalizowanych profesjonalistów. Cokolwiek można pod tym terminem rozumieć.

Kiedy spada opłacalność biznesu

Innym sposobem oceny perspektyw może być analiza danych dotyczących rentowności przedsiębiorstw. To właśnie jest to spojrzenie w głąb, o którym mowa była nieco wcześniej. Chodzi bowiem o ocenę kondycji firm i ewentualnie szans na to, że zaczną mieć problemy z płynnością.

Dane GUS są dla niektórych regionów obiecujące. Bo chociaż przeciętna rentowność netto wzrosła w porównaniu z 2008 rokiem z 4,8 do 5,2 proc., to jednak są takie województwa, gdzie jest dużo gorzej.

Analiza regionalna i doświadczenie w cenie

Dotyczy to w szczególności Warmii i Mazur, gdzie rentowność netto spadła w pierwszej połowie 2011 roku do poziomu 2,5 proc. To najmniej od czterech lat. Podobnie jest w województwie podlaskim. Tak niski poziom opłacalności prowadzenia działalności gospodarczej sprawia, że może otworzyć się rynek dla firm zajmujących się windykacją. Rośnie bowiem ryzyko strat, a więc utraty płynności i pogorszenia sytuacji kredytowej.

Czy to wystarczy? O tym każdy powinien zdecydować samodzielnie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że windykacja w dużej mierze opiera się o ludzi doświadczonych, którzy mogą wykorzystywać swoją wiedzę w celu prognozowania wydarzeń. Warto polegać także na nich.

o Autorze

Czasem piszę...

 

oceń Artykuł:

Nikt jeszcze nie zagłosował na ten artykuł, bądź pierwszy/pierwsza!


więcej artykułów z tej kategorii:

Nazwa dla grupy
Chwilówka - pożyczka dla każdego
Oszukana wódka, oszukane drinki
Wydaj swoją książkę, to nie obciach
Barman Twoją ścianą płaczu
Zakładanie firmy dawniej i dziś
Od bezrobotnego do przedsiębiorcy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Twoja strona www:

Komentarz



powiadom znajomych o tym artykule:
Powered by ArticleMS from ArticleTrader